OSiR Stargard HALP na Facebooku
Faworyci w opałach - 19.02.2018

Niemałe problemy ze zdobyciem kompletu punktów miały w niedzielę czołowe ekipy Superligi. Summa summarum, Klinkier, Rondo i Aviva dopięły swego.

Niedzielną, 11. kolejkę Superligi rozpoczęło starcie Keramzytu z Klinkierem. Bojowo nastawiona ekipa Tomasza Romanowskiego prowadziła już 2:0, a później 4:2 i widmo kolejnej klęski wicemistrzów było bardzo realne. Jednak od tego momentu to Klinkier przejął inicjatywę. Zadawane kolejno ciosy, głównie przez Kamila Bartoszyńskiego, sprawiły, że to ta drużyna zwyciężyła 8:4. Odrabiać straty musieli także gracze Ronda i Avivy. Ci pierwsi pokonali ostatecznie eRkomp 3:2, a świeżo upieczeni mistrzowie wyszli ze stanu 0:2 na 4:2, pozbawiając Pizzerię 105 realnej szansy na pierwszą wygraną w tym sezonie.
W I lidze prowadzący BudPak/Sinus.Net miał swojego pierwszoplanowego aktora. Mateusz Wrzeszcz zdobył wszystkie trzy bramki w starciu z Zametem. Minimalne wygrane (3:2) odniosły z kolei ekipy Samych Swoich i Metabo. Największe strzelanie urządził sobie Papirus II, który pokonał Mundurowych aż 6:2.
W II lidze po cztery punkty zdobyły w weekend drużyny Starówki i Providenta. Jak to możliwe? Obie grały dwa mecze, dzień po dniu. Szczególnie interesujące było ich bezpośrednie starcie, które poziomem nie odstawało od meczów Superligi. Ostatecznie skończyło się podziałem punktów (3:3). Najwyższą wygraną zanotował Kalmar, który rozbił OSC 9:1. Rozmiary mogą jednak nie dziwić, gdyż Kalmar to aktualny lider i bezsprzeczny kandydat do awansu do I ligi.

Powrót
MediaStar